Polska-Chata.pl

Obrzędy ludowe

Wróżby Andrzejkowe. Andrzejki © sxc.hu

Andrzejki. Wieczór wróżb i miłosnych przepowiedni

polska-chata.pl, 2012-11-27 14:25:38, AKTUALIZACJA: 2012-11-27 16:42:27

Za kilka dni jeden z najbardziej oczekiwanych wieczorów w roku - wieczór wróżb andrzejkowych, wróżb dziewczęcych dotyczących miłości i małżeństwa. Wigilia św. Andrzeja (29 listopada) zwana jest popularnie andrzejkami, andrzejówkami, czy też jędrzejówkami.

Ludzie od wieków sięgali po karty z przepowiedniami - czy to króla Salomona, czy ze Snów Danielowych. Inni korzystali z senników lub wróżb cyganek, które można było znaleźć na okolicznych jarmarkach. Mieszkańcy wiosek korzystali przede wszystkim ze znaków, jakie dawała im natura. Zwracali uwagę na skrzeczenie sroki, wycie psa, słuchano także piania koguta. Apogeum w marzycielskich poszukiwaniach odpowiedzi na pytania o przyszłego męża miało miejsce w wigilię świętego Andrzeja. Niemalże każde domostwo pachniało w tym dniu woskiem lub ołowiem (stosowano je wówczas zamiennie).

Panny sprawdzały przede wszystkim, czy w najbliższym roku zmienią swój stan cywilny. Wlewały zatem rozgrzany wosk do wody tworząc dwa odrębne kształty. Jeśli plastry zbliżyły się do siebie na twarzy dziewczyny malował się uśmiech na wieść o zbliżającym się ślubie. Jeśli krążyły po wodzie oddzielnie, za nic mając prośby niewiasty, musiała ona jeszcze poczekać. W późniejszych czasach puszczano na wodę dwie igły lub dwie świeczki w łupinach orzechów. Zasada była jednak wciąż ta sama - ich połączenie oznaczało ślub.

Nie bez znaczenia był kształt zastygłego w wodzie wosku. Rzucony na ścianę przez niego cień miał wskazywać jak wygląda, bądź czym się zajmuje przyszły wybranek dziewczyny. Zdesperowane panny często naginały granice wyobraźni, aby tylko dostrzec w kształcie strzelbę (kawaler będzie wojskowym), książkę (urzędnik, uczony), czy po prostu jego sylwetkę.

Innym sposobem, na sprawdzenie swojej przyszłości, było mierzenie butami odległości od ściany do znajdujących się na przeciw niej drzwi. W zależności od tego, czy nosek czy obcas buta jest bliżej progu, panna zalewała się łzami - raz radości, raz zawodu. Przy wróżbach, gdzie wykorzystywano obuwie, zawsze należało zdjąć ten z lewej nogi. Innym sposobem na poznanie najbliższej przyszłości, było rzucenie butem (oczywiście lewym) przez ramię w stronę drzwi. Jeśli był odwrócony noskiem w ich kierunku, panna niebawem miała zmienić swój stan cywilny.

Rychly ślub przepowiadały także gałązki wiśni. Wstawione do wody, jeśli zakwitły, oznaczały wielkie święto w domostwie.

Jeśli panna chciała poznać imię przyszłego wybranka, pod poduszkę wkładała kartki z męskimi imionami. Rano wyciągała jedną - imię jej ukochanego widniało na skrawku papieru.

Aby przekonać się, co przyniesie przyszły rok, dziewczyny chowały pod talerzyki lub miseczki listek, różaniec oraz czepek. W zależności od tego, co wylosowała panna, taki los ją czekał. Listek oznaczał dalsze panieństwo, różaniec życie w zakonie, a czepek upragniony ślub i wesele.

Dużą rolę podczas Andrzejek odgrywały sny - im piękniejsze, tym wspanialsza przyszłość. W celu zapewnienia sobie pomyślności we śnie, dziewczyny kładły pod poduszką cegły owinięte w męską bieliznę. Chłopcy czynili to samo, używając damskiej, intymnej części garderoby. Wierzono także, że przyszły narzeczony ukaże się pannie we śnie, jeśli na misce z wodą, ustawionej w pobliżu łóżka, postawi się mostek składający się z patyczków, to właśnie po nim odpowiedni sen będzie miał szansę się pojawić.

Panny tak bardzo obawiały się, że w tym dniu przyśnią się im złe rzeczy, duchy i upiory, że smarowały czosnkiem przeciw nim klamki, progi i parapety okienne. Dodatkowo brały na noc do ust ząbek czosnku, który połykały dopiero, gdy ogarniała je senność.

W tym miejscu należy wspomnieć także o poletkach, inaczej nazywanych ogrodami św. Andrzeja. Dziewczęta, aby do ich domu trafił ten jedyny, późnym wieczorem lub w nocy siały na wybranych poletkach lub w naczyniach konopie, len i ziarna zbóż. Aby ich działania przynisły porządany skutek, musiały to robić bez świadków - ludzi i zwierząt.

Andrzejkowe wróżby przewidywały także możliwość poznania stanu cywilnego przyszłego męża. Gdy panna chciała dowiedzieć się czy jej wybranek będzie kawalerem lub wdowcem, wówczas liczyła na przemian kołki w drewnianym płocie. Ostatni kołek oznaczał stan cywilny partnera. Podobną zasadę stosuje się przy odrywaniu płatków kwiatu: kocha, nie kocha.

Z pomocom przyszłym pannom młodym przychodziły także zwierzęta. Kawaler miał nadejść z tej strony, z której dało się słyszeć szczekanie psa.

A jaka Was czeka przyszłość? Możecie to sprawdzić już za kilka dni!

Komentarze + DODAJ KOMENTARZ

Polecane na Facebooku

 

Wiadomości

Ostatnio dodana galeria

Eleganckie ozdoby choinkowe mogą tuż przed świętami znaleźć się na choince 7 zdjęć